Niemowlęta , w odróżnieniu od niektórych dorosłych ;), są stworzone do rozwoju, do doświadczania, obserwacji, eksploracji itp, i z każdej stymulacji będą wynosić jakąś naukę.

Aby doświadczenia z tych aktywności wpływały pozytywnie na jego rozwój, to warto uwzględnić parę zasad.

 

Dobra zabawka powinna: 

  • dawać możliwość aktywnego doświadczania, wyciągania wniosków i uczenia się przyczynowo-skutkowego;
  • być odpowiednia do potrzeb i możliwości dziecka;
  • stymulować jak najmniej zmysłów na raz
  • umożliwiać jej użycie we wspólnej zabawie z rodzicem

 

Na przykład kiedy chcemy sprezentować dziecku coś grającego, to ważne, by dźwięki były wydawane w wyniku aktywności niemowlęcia, adekwatnie do siły i czasu jej trwania. Uderzając w bębenek, dzwonki, czy grzechotką, dźwięk wydobywa się z różnym natężeniem, zależnie od tego czym i jak będzie uderzony, a także można go stłumić w razie takiej potrzeby. 

W kontrze mamy zabawki świecąco grające, które po naciśnięciu dowolnego przycisku włączają gotową melodyjkę, nie da się jej zatrzymać, oraz nie ma zróżnicowania odpowiedzi w zależności od bodźca wyzwalającego dźwięk. 

Te niestety prowadzą do przeciążenia sensorycznego.

 

Jeśli natomiast wybieramy huśtawkę, to zadbajmy o to by dziecko było w niej aktywne, by mogło doświadczać pracy swoim ciałem, a więc siedzisko powinno być twarde, bez żadnych dodatkowych poduszek, wypełniaczy i amortyzatorów. Im ich mniej, tym większe czucie ciała przez dziecko i lepsza jego kontrola.

 

Aby sprawdzić, czy coś jest na miarę możliwości dziecka, to warto sprawdzić, czy bobas będzie umiał go od razu użyć. Jeśli tak, to znaczy, że dana rzecz juz nie jest dla niego. Zabawa to wyzwanie, a nie powielanie tego co jest proste. 

Np. kiedy wieszamy na pałąku grzechotkę, to powinna ona być odsunięta na wysokość pępka, by zachęcić do wyciągania dłoni w jego stronę, a nie nad twarzą dziecka, gdzie cel będzie osiągnięty przypadkowymi ruchami rąk maluszka.

 

Osobną kwestią są możliwości percepcji i porządkowania informacji zmysłowych. Niestety niemowlaki najczęściej mają je znacznie niższę niż apetyt na ich zdobywanie. Dlatego polecam stosowanie zasady: im mniej zmysłów stymulujemy na raz tym lepiej. Czyli jeśli coś grzechocze, to nie musi być kolorowe i fakturowane, a jak jest barwne, to nie szeleści… Prawda, że ciężko znaleźć takie zabawki? Dlatego większość dzieci w drugim półroczu życia, niestety musi zmierzyć się z objawami przeciążenia zmysłowego w postaci zwiększonej rozpraszalności, niechęci do jedzenia, trudności w zasypianiu i spaniu, czy zwiększonej wrażliwości emocjonalnej.

A jeśli dojdzie do takiej sytuacji, to najlepszym lekarstwem, choć nie zawsze przynoszącym poprawę natychmiastową, jest kontakt z wyregulowanym rodzicem. w oparciu o tą relację, tworzone będą strategie regulacyjne na przyszłość.  

Natomiast próby odwrócenia uwagi dziecka przez kolejne stymulacje, może dawać złudne poczucie ulgi, ale będzie ona krótkotrwała, bo nie pomaga w osiągnięciu homeostazy a tylko przekierowuje pobudzenie dziecka z jednego obszaru na drugi.

 

I na koniec podzielę się z Wami tym, jaka jest moja ulubiona zabawka?

 

To jest piłka, a w zasadzie są to piłki. Każda inna, ma różną wagę, strukturę, będzie inaczej rezonować z podłożem, inne wydawać dźwięki przy odbijaniu itp. Zaczynając od 2-3 miesięczniaka, który układa dłonie obejmując piłeczkę, kształtuje oburęczność i oś symetrii, przez półroczniaka, który pełza czy potem czworakuje za uciekająca kulką, kiedy stuka nimi o siebie, badając dźwięki, twardość, elastyczność, potem roczniak chodzący z piłką w rękach, budując napięcie posturalne, dalej kiedy uczy sie w sposób niezauważony równowagi w staniu na jednej nodze, podczas prób kopania, no i doskonalenie proriocepcji w zabawach piłkami o różnej wadze i wielkości.

Nie wspomnę już o tym, ze jest to jedna z niewielu zabawek, która z natury stwarza wiele okazji do przyjemnych interakcji z drugim człowiekiem a to uważam za klucz do rozwoju każdej małej istoty…

Ciasteczka

Korzystam z plików cookies na stronie w celu zapewnienia jej prawidłowego działania oraz po to, by analizować ruch i prowadzić działania marketingowe. Szczegóły w polityce prywatności

Polityka prywatności